Fachowcy

Łatwo i przyjemnie – Łukasz Sulej o współpracy z Duerem

Na platformie Duer.pl działa wielu sprawdzonych elektryków, hydraulików, złotych rączek i innych specjalistów. Jednym z najbardziej aktywnych fachowców jest Łukasz Sulej – złota rączka i elektryk, a co ciekawe, z zawodu technik informatyk, pracujący w handlu. Zlecenia z Duera traktuje jako pracę dodatkową, która sprawia mu niemałą przyjemność. Ze względu na jego aktywność i szczególne relacje z Klientami poprosiliśmy Łukasza, żeby odpowiedział na kilka pytań dotyczących serwisu.

 

Zacznijmy od początków Twojej przygody z Duerem. Jak znalazłeś się w naszym zespole fachowców?

Skontaktował się ze mną Łukasz z Waszego zespołu i (chyba) pozytywnie ocenił naszą rozmowę – otrzymałem zaproszenie spotkanie wprowadzające, po którym aktywowane zostało moje konto na platformie Duera. Od tamtej pory realizuję zarówno zlecenia pojawiające się w serwisie, jak i zlecenia firmowe, które dostaję bezpośrednio od Was.

Współpracujesz z nami dłuższą chwilę, masz już na pewno pewne obserwacje i przemyślenia. Co Twoim zdaniem odróżnia Duera od innych serwisów? Jakie są nasze największe zalety?

Świetne w Duerze zdecydowanie są warunki płatności. Na innych serwisach często spotykałem się z płatnymi z góry abonamentami lub płatnością za samo przesłanie oferty potencjalnemu klientowi. W tym przypadku jest inaczej: płacę tylko za te zlecenia, które faktycznie zrealizowałem. Jednocześnie na innych serwisach po upływie kilku sekund ogłoszenie jest zablokowane – ofertować (a zasadzie: zgłaszać się w ciemno) mogą tylko najszybsi i robią to na chybił trafił, bez zapoznania się ze szczegółami. Na Duerze sprawdzeni fachowcy mogą sobie pozwolić na dokładne przeczytanie zastrzeżeń klienta i tym samym lepsze dopasowanie wyceny.

Jak już wspomniałeś, Duer proponuje fachowcom również współpracę z klientami firmowymi. Jak oceniłbyś ten rodzaj zleceń?

To co mogę przede wszystkim powiedzieć to to, że zlecenia firmowe są większe gabarytowo – częściej zdarzają się np. remonty. Inną istotną różnicą jest także to, że przy zleceniach od firm rozliczam się z zespołem Duera, a przy zleceniach od klientów indywidualnych rozliczam się bezpośrednio z nimi. Do ludzi staram się podchodzić jednakowo, życzliwie i z szacunkiem, niezależnie od tego czy są klientami firmowymi, czy indywidualnymi.

Zanim dołączyłeś do Duera musiałeś się zarejestrować, a następnie wziąć udział w spotkaniu wprowadzającym. Co myślisz o naszej wieloetapowej weryfikacji?

Na pewno nie była problemem: zespół spotkał się ze mną w dogodnym terminie, na kawie, wszystko poszło sprawnie i nie zajęło dużo czasu. Myślę, że taki proces ma sens. Często mi się zdarza, że u klienta poprawiam coś, co zepsuł inny fachowiec, a to jest zadanie trudne i czasochłonne dla obu stron. Wieloetapowa rejestracja pozwala ograniczyć serwis tylko do faktycznie sprawdzonych wykonawców.

Odchodząc od tematu serwisu: zdradź nam jakie awarie są w Twoim przekonaniu najczęstsze?

Najczęściej klienci po prostu nie mają wiertarek w domu. Trzeba powiesić obraz, zegar, ozdoby i już potrzebna jest pomoc z zewnątrz. Sam przez dłuższy czas nie miałem takiego narzędzia, ale kupiłem, żeby zrealizować jedno ze zleceń i do tej pory służy mi bardzo dobrze. To są najprostsze (przez to też bardzo przyjemne) i najczęstsze zlecenia jakie mi się zdarzają. Innymi często pojawiającymi się w serwisie zleceniami są: montaż oświetlenia, karniszy i oczywiście naprawa gniazdek.

Właśnie! Zepsute gniazdka wydają się częstym problemem. Jak zapobiegać takim i podobnym awariom?

Przy okazji kontaktów – podkreślę – zawsze trzymajmy gniazdko, nie szarpmy za sam kabel. Delikatnie odłączajmy sprzęt jedną ręką przytrzymując gniazdko, a drugą pociągając za samą wtyczkę. Jeśli chodzi o inne ciekawe awarie, to warto delikatnie obchodzić się z klamkami np. nie należy się na nich wieszać! Wyrwane klamki w drzwiach zdarzają się częściej, niż mogłoby się wydawać.

Jeśli już coś się stało, to co robimy?

Oczywiście wstawiamy zlecenie na Duera 😉

A przed przyjazdem fachowca?

Jeśli nie jest się pewnym, czy można jakoś polepszyć sytuację, to w miarę możliwości lepiej nie dotykać zepsutego przedmiotu. W przeciwnym wypadku zdarzają się sytuacje, że potem wykonawca musi najpierw odwrócić to, co zrobił klient, a dopiero potem zabrać się do pracy, na czym nie zyskuje żadna ze stron. W takich przypadkach najlepszym sprzymierzeńcem fachowca jest… lenistwo klienta.

Z doświadczenia wiemy, że trafiają się różni fachowcy, jak i… klienci. Jaki jest klient idealny? Jakie są Twoje najlepsze wspomnienia związane z klientami?

Pamiętam, że zdarzyło się, że w mieszkaniu, w którym miałem wykonywać pracę, czekał na mnie właściciel z zaparzoną kawą. To było naprawdę miłe doświadczenie. Z mojej perspektywy, najważniejszy jest dobry kontakt – ciekawie jest porozmawiać z klientem nawet o pogodzie za oknem, ale zdarzały się też głębsze dyskusje „o życiu”. Klienci często dopytują o moją pracę: chcą wiedzieć jak coś działa, jakie były przyczyny awarii, co się dzieje wewnątrz kabla itd. Niektórzy klienci nie chcą wchodzić w dłuższą rozmowę – wówczas sprawnie wykonuję swoją pracę i informuję o wykonaniu zadania. Takie zlecenia wcale nie są gorsze – wystarczy umieć dostosować się do panującej atmosfery i oczekiwań klienta.

Chcąc zakończyć rozmowę pozytywnym akcentem zapytam: dlaczego to robisz?

Zlecenia są dla mnie pracą dodatkową, którą bardzo lubię. Wykorzystuję posiadane umiejętności i zdobyte doświadczenie. Współpraca z Duerem jest łatwa i przyjemna, więc realizacja zleceń nigdy nie sprawia problemów.

Dzięki za rozmowę. Do usłyszenia przy okazji kolejnych zleceń!

ZAMÓW FACHOWCA